ergoterapia.pl

terapeutyczne przemyślenia

Ostatnio byłam mimowolnym świadkiem rozmowy lekarzy, którzy zastanawiali się nad słusznością terapii zajęciowej na oddziale neurologii. Dało mi to do myślenia, bo przecież nikt nie powinien się nad tym zastanawiać. Terapeuci zajęciowi podobnie jak lekarze, fizjoterapeuci, psychoterapeuci i inni specjaliści powinni być częścią zespołu kompleksowej rehabilitacji.

Uświadomiło mi to, że wiedza na temat terapii zajęciowej w Polsce jest niewielka, a sama terapia zajęciowa jest ciągle jeszcze dziedziną raczkującą.

Nie ma możliwości kształcenia się i poszerzania wiedzy zawodowej. Nie ma szkół, które dawały by nam terapeutom tytuł licencjata czy tytuł magistra mimo, że pewnie wielu z nas chciałoby ukończyć takie szkoły.

Kursy specjalizacyjne właściwie nie są adresowane do terapeutów tylko do pielęgniarek, fizjoterapeutów czy lekarzy. Ja mimo, że bardzo chciałabym, nie mogę dostać się na żaden kurs dotyczący neurologii, a przecież jest to niezbędne w mojej pracy. Mimo, że bardzo chce znaleźć pracę, nie mogę jej znaleźć, bo nie ma tu w Polsce wielu miejsc na oddziałach neurologii czy ortopedii, na których terapeuci mogliby pracować, a ja za granice nie chce jechać, bo wiem, że tu jest wielu pacjentów, którym mogłabym się przydać.

Wracając do początku, martwi mnie fakt, że  jestem postrzegana jako niepotrzebna.  Na szczęście ja się łatwo nie poddaje :)

Walczę sobie dalej :)

No Comments :(